W Sejmie trwają prace nad projektami ustaw, które
– o ile zostaną przyjęte przez Parlament
–wprowadzą istotne zmiany na rynku usług prawniczych. Liberalizacja rynku
dotyczyłaby mi.in. kwestii wyboru
osoby, która mogłaby reprezentować swojego klienta w postępowaniu sądowym. Już
nie tylko adwokaci czy radcy prawni mieliby takie prawo, ale również osoby bez
odbytej aplikacji. Taka sytuacja z jednej strony spowodowałby możliwość
większego wyboru spośród osób z dyplomem ukończonych studiów prawniczych, a
drugiej skutkowałaby obniżeniem wysokich w chwili obecnej cen świadczonych
usług.
Proponowanymi zmianami zaniepokojone są osoby skupione
w korporacjach adwokackich czy radcowskich oraz te, które odbywają obecnie
stosowne aplikacje. Dokumentuje to fakt wpływu na skrzynki e-mailowe
parlamentarzystów ogromnej liczby apeli i protestów przeciw jakimkolwiek
modyfikacjom obecnie obowiązujących regulacji. Nie do końca można zgodzić się z
sugestiami płynącymi z środowisk prawniczych, że szersze otwarcie rynku będzie
skutkowało obniżeniem jakości świadczonych usług. Być może na początku mogą
mieć miejsce przypadki mniej profesjonalnego czy nieskutecznego rozwiązywania
problemów prawnych. Jednakże w miarę upływu czasu rynek sam zweryfikuje
faktyczne kwalifikacje osób na nim funkcjonujących (także tych po aplikacjach).
Każdy słaby prawnik jeżeli nie podniesie swoich kwalifikacji, a przede
wszystkim nie będzie dysponował odpowiednim zasobem wiedzy i umiejętnością
korzystania z niej, najzwyczajniej wypadnie z rynku. Pozostaną na nim najlepsi
i świadczący swoje usługi po niższej, zdecydowanie bardziej przystępnej dla obywateli
cenie.
Dla przypomnienia godzi się także dodać, że obowiązkiem
parlamentarzysty jest popieranie takich rozwiązań prawnych, które będą służyły
ogółowi obywateli a nie chroniły interesy wąskich grup społecznych czy
zawodowych. Można jedynie dziwić się, że osoby z środowisk prawniczych posiadające
jak można sądzić określony zasób wiedzy nie rozumieją tak fundamentalnych
zasad, którymi kierują się, a jeżeli tak nie czynią to powinni,
parlamentarzyści zasiadający w Sejmie czy Senacie.
Niniejsza ocena sytuacji związanej z procesem
legislacyjnym oraz opiniami funkcjonującymi w społeczeństwie w żadnym wypadku
nie przesądza faktu, jak będzie wyglądał ostateczny kształt procedowanych aktów
prawnych, ani też jakie stanowisko w trakcie głosowania zajmą poszczególni
posłowie.
Biuro Poselskie
Na początku kwietnia br. media podały
nazwiska posłów, którzy opuścili najwięcej posiedzeń Sejmu. Wśród nich znalazło
się także moje. Po tych informacjach mój imiennik z PSL-u niezwłocznie przesłał
do mediów komunikat, z którego treści jasno miało wynikać o którego Jana Burego
chodzi. Ta zapobiegliwość bezsprzecznie miała uświadomić obywateli, który to
poseł Bury nie podchodzi z należytym zaangażowaniem do obowiązków poselskich, a
który pracuje bez wytchnienia, ponad parlamentarną przeciętność. Mogę jedynie
ubolewać, że wówczas ani media, ani mój szanowny imiennik nie zadali sobie
trudu i odrobiny obiektywizmu, by przy okazji wyjaśnić prawdziwe przyczyny
mojej absencji – o których już wcześniej wspomniałem na swojej stronie
internetowej – wynikające z problemów zdrowotnych. I jeszcze jedna istotna
przemilczana przez nich kwestia – każda nieobecność została usprawiedliwiona
stosownym dokumentem lekarskim lub szpitalnym.
Nie od dziś wiadomo, że fortuna kołem
się toczy. W ubiegłym tygodniu prasa poinformowała o kłopotach Pana
Wiceministra Burego związanych ze złamaniem ustawy antykorupcyjnej. Miałem więc
pełne podstawy, aby odwdzięczyć się pięknym za nadobne i jak przed kilkoma
tygodniami uczynił to Wiceminister wskazać, który poseł Bury ma problemy z
prawem. Problemy na tyle istotne, że zainteresowało się nimi Centralne Biuro
Antykorupcyjne. Nie skorzystałem z okazji, aby wziąć rewanż na swoim imienniku
z tej prostej przyczyny, że w odróżnieniu od niego pokładam głęboką ufność w
mądrość wyborców. Oni doskonale orientują się w realiach naszego Regionu, jak i
w tym, co dzieje się na scenie politycznej. Podkarpackiemu społeczeństwu nie
trzeba pokazywać kto tak naprawdę stara się coś robić dla ludzi tutaj
mieszkających, bez kalkulowania jakie te działania przysporzą osobistych
korzyści.
Jan
Bury
Poseł
na Sejm RP
Klub
Parlamentarny PiS


24 maja minęło dokładnie dwadzieścia lat od dnia, gdy swoją działalność rozpoczęła Fundacja Pomocy Młodzieży im. Jana Pawła II WZRASTANIE. W ciągu dwóch dekad – ci którzy budowali jej podwaliny, kierowali nią oraz w niej pracowali i pracują – setkom swoich podopiecznych dało i nadal daje wiele miłości, nadziei na lepsze życie i przysłowiowego słońca na te dni, które przyszło im spędzić w Fundacji.
W dowód dziękczynienia za Boże błogosławieństwo oraz szczególną opiekę Matki Bożej kilkudziesięciu podopiecznych Fundacji wraz z opiekunami i Przewodniczącym jej Zarządu – posłem Janem Burym udało się w dniach 23 i 24 maja w pielgrzymkę do Jasnogórskiego Sanktuarium.
Podczas udziału w wieczornym Apelu w pierwszym dniu pielgrzymki, który prowadził jeden z inicjatorów utworzenia Fundacji ks. dr Franciszek Rząsa, poseł Jan Bury odczytał przed cudownym obrazem Jasnogórskiej Madonny akt zawierzenia działalności Fundacji oraz zwrócił się z prośbą o dalszą Matczyną opiekę nad tym wszystkim co jest podejmowane w ramach przyjętego programu działalności oraz co pozostaje w planach do zrealizowania w najbliższym czasie.
Drugiego dnia o godz. 7.30 przez wizerunkiem Matki Bożej została odprawiona Msza św. w intencji dzieła Fundacji WZRASTANIE, jej podopiecznych, pracowników oraz wszystkich osób wspierających jej działalność.
W minioną sobotę w Przeworsku w sali Ratusza odbyło się spotkanie z posłami PiS w ramach akcji „Polska jest jedna – Porozmawiajmy o Polsce”. Gośćmi byli posłowie prof. Ryszard Terlecki oraz Michał Wojtkiewicz, gospodarzem spotkania był poseł Jan Bury. Prof. Ryszard Terlecki poruszył temat funkcjonowania oświaty w tym szkolnictwa wyższego za rządów Platformy Obywatelskiej. Tylko w tym roku w planach jest likwidacja w kraju ponad 850 szkół, natomiast od początku rządów premiera Donalda Tuska liczba placówek oświatowych, jakie zniknęły z polskiego krajobrazu, głównie z terenów wiejskich, sięga już 2,5 tysiąca. Niepokojąca jest również reforma programowa realizowana na poziomie szkół średnich wprowadzona przez Minister Katarzynę Hall, której skutkiem będzie faktyczna likwidacja liceów ogólnokształcących.
Poseł Michał Wojtkiewicz poruszył tematy dotyczące infrastruktury drogowej i kolejowej na podkarpaciu. Obecny rząd zaniechał kompleksowej modernizacji linii kolejowej E30 na odcinku Rzeszów - granica państwa, jednej ze strategicznych inwestycji dla całego naszego regionu. Wyjątkowo szkodliwą inicjatywą PO o której mówił poseł Wojtkiewicz jest wycofanie Straży Granicznej z polskich lotnisk i zastąpienie jej firmami ochroniarskimi.


Ostatnie dni miały wyjątkowy charakter i wyjątkowe znaczenie dla większości Polaków.
1 maja papież Benedykt XVI podczas uroczystości w Watykanie wyniósł na ołtarze swojego wielkiego poprzednika - a naszego rodaka - Ojca Św. Jana Pawła II. Uroczystości beatyfikacyjne zgromadziły ok. 1,5 mln osób z całego świata, którzy jeszcze raz chcieli oddać hołd zmarłemu przed sześcioma laty Papieżowi z Polski. We mszy beatyfikacyjnej na Placu przed Bazyliką Św. Piotra oraz w jego okolicach obecnych było jak się szacuje co najmniej 80 tys. pielgrzymów z Polski. W uroczystościach wyniesienia Jana Pawła II na ołtarze uczestniczył także poseł Jan Bury.
W wygłoszonej homilii Benedykt XVI zawarł m.in. własne wspomnienia i refleksje ze współpracy z nowym błogosławionym oraz zwrócił uwagę na Jego ogromną wiarę i zawierzenie swojej posługi opiece Matki Bożej. "Chciałbym (…) podziękować Bogu – powiedział Ojciec Św. Benedykt XVI - za osobiste doświadczenie długoletniej współpracy z papieżem, Janem Pawłem II. Już wcześniej miałem możliwość poznania i docenienia jego osoby, lecz od 1982 roku, gdy wezwał mnie do Rzymu na prefekta Kongregacji Nauki Wiary, przez kolejne 23 lata mogłem być przy nim i coraz bardziej go podziwiać. Moja posługa była wspierana jego głęboką duchowością i bogactwem jego intuicji. Zawsze uderzał mnie i budował przykład jego modlitwy: zanurzał się w spotkaniu z Bogiem, pomimo rozlicznych trudności jego posługiwania. A potem świadectwo jego cierpienia: Pan pozbawiał go stopniowo wszystkiego, lecz on pozostawał skałą, zgodnie z wolą Chrystusa. Jego głęboka pokora zakorzeniona w intymnym zjednoczeniu z Chrystusem, pozwoliła mu dalej prowadzić Kościół i dawać światu jeszcze bardziej wymowne przesłanie, i to w czasie, gdy topniały jego siły fizyczne. W ten sposób doskonale zrealizował on powołanie każdego kapłana i biskupa: bycia jednym z Chrystusem, z Tym, którego codziennie przyjmuje i ofiaruje w Eucharystii".
* * *
Zorganizowane przez władze Miasta Przeworska oraz Powiatu Przeworskiego uroczystości związane z 220 rocznicą przyjęcia Konstytucji 3 Maja zgromadziły wielu samorządowców, przedstawicieli lokalnych instytucji, młodzież oraz mieszkańców. Rozpoczęła je uroczysta msza św. odprawiona w intencji Ojczyzny w kościele o.o. Bernardynów. Podczas homilii oprócz zwrócenia uwagi na znaczenie Konstytucji dla dalszych losów Polski oraz walki o odzyskanie niepodległości, nawiązano także do obchodzonego w tym samym dniu święta Matki Bożej Królowej Polski. W 1656 roku król Jan Kazimierz w dowód wdzięczności za uchronienie Polski od szwedzkiej niewoli i odniesionej wiktorii, zawierzył dalsze losy Rzeczypospolitej przemożnej opiece Matki Bożej, nadając jej w lwowskiej Katedrze tytuł Królowej Korony Polskiej.
Po nabożeństwie, przed obeliskiem znajdującym się w centrum Miasta i upamiętniającym ten doniosły w historii polskiego parlamentaryzmu fakt, jakim było uchwalenie Konstytucji 3 Maja odbyły się uroczystości patriotyczne, zakończone złożeniem wiązanek kwiatów. Posła Jana Burego, który nie zdążył wrócić z uroczystości beatyfikacyjnych Jana Pawła II w Watykanie, reprezentował jego asystent.

Gen. Sławomir Petelicki, twórca GROM i członek Zespołu Ekspertów Niezależnych zarzuca rządowi zakłamanie ws. katastrofy smoleńskiej. Zdaniem rozmówcy Wirtualnej Polski Donald Tusk i jego otoczenie z rozmysłem wprowadza społeczeństwo w błąd i to już od poranka 10 kwietnia. Petelicki powtarza, że tuż po katastrofie czołowi politycy PO otrzymali SMS z instrukcją na temat tego, jak mają się wypowiadać na temat katastrofy.
SMS brzmiał tak: "Katastrofę spowodowali piloci, którzy zeszli we mgle poniżej 100 metrów. Do ustalenia pozostaje, kto ich do tego skłonił". Jak zdradza gen. Petelicki, SMS o takiej treści pokazał mu, a następnie przesłał jeden z jego bliskich znajomych z Platformy. Nie poznał go jednak rok temu, ale dopiero w ostatnim czasie. - Mój kolega, który uczestniczył m.in. w powstawaniu expose premiera waha się, czy tego wszystkiego sam nie powinien powiedzieć. Jest rozgoryczony, tym, co się dzieje w Platformie: pozbyto się najlepszych ludzi, teraz robi się wszystko, by usunąć Grzegorza Schetynę, na którym spoczywa ciężar kierowania partią - wyjaśnia. Gen. Petelicki uważa, że ta instrukcja została wysłana "w strachu", a wyszła z trójkąta Donald Tusk-Tomasz Arabski-Paweł Graś.
SMS miał też niejako przewidywać reakcję MAK, który badając wypadki lotnicze w Rosji, zazwyczaj przyjmował wersję o winie pilotów. - Raportu MAK nikt z fachowców nie bierze na serio - mówi gen. Petelicki. Odnosi się także do spóźnionej reakcji premiera ten raport. - Premier, przebywając na nartach dostał informację od wywiadu, że taka konferencja się odbędzie. Wystarczyło dać znać ministrowi Millerowi, by wcześniej zorganizował własną i przedstawił to, co zdobył płk Edmund Klich, który jako jedyny zabrał się za wyjaśnianie katastrofy - komentuje.
Wywiad dla portalu Wprost24.pl, w którym gen. Petelicki po raz pierwszy ujawnił sprawę SMS-ów został usunięty z sieci. - Naciskał na to prawdopodobnie redaktor naczelny "Wprost" Tomasz Lis. Widać poszedł rozkaz, by takie informacje wyciszać, a pan redaktor okazał się dyspozycyjny - mówi.
Społeczność Zespołu Szkół nr 2 w Manasterzu pamiętała o 71 rocznicy Zbrodni Katyńskiej. 11 kwietnia br. miały miejsce uroczystości upamiętniające bestialski mord jakiego na polskich jeńcach w 1940 roku dokonało z rozkazu Stalina sowieckie NKWD. Szkolne obchody rozpoczęła uroczysta Msza św. odprawiona w intencji poległych. Dalsza część rocznicowych uroczystości miała miejsce w obiektach szkolnych, podczas których m.in. odsłonięto okolicznościową tablicę poświęconą pamięci majora Pawła Gduli – oficera WP zamordowanego w Charkowie, który urodził się w Manasterzu w 1905 roku. Odsłonięcia upamiętnienia dokonał poseł Jan Bury, zaproszony do wzięcia udziału w obchodach rocznicy Zbrodni Katyńskiej przez dyrekcję, grono pedagogiczne oraz uczniów Zespołu Szkół. W dalszej części szkolnej uroczystości w patriotycznym programie artystycznym zaprezentowała się młodzież Zespołu Szkół nr 2 w Manasterzu. Na uroczystościach rocznicowych obecni byli także przedstawiciele rodziny majora Pawła Gduli.
W ramach obchodów rocznicowych przed budynkiem szkoły posadzono „Dąb Pamięci”.
Z okazji szkolnych obchodów 71 rocznicy Zbrodni katyńskiej oraz odsłonięcia pamiątkowej tablicy, poseł Jan Bury przekazał pedagogom i młodzieży okolicznościowy list, którego treść zamieszczamy poniżej.

W niedzielę 10 kwietnia upłynął rok od tragicznego dnia, w którym - udając się na obchody 70 rocznicy Zbrodni Katyńskiej popełnionej przez Związek Sowiecki na polskich oficerach i intelektualistach – zginął Prezydent RP Lech Kaczyński oraz 95 innych wybitnych polskich osobistości. W rocznicę katastrofy pod Smoleńskiem z inicjatywy posła Jana Burego oraz władz powiatowych Prawa i Sprawiedliwości w parafiach powiatu przeworskiego w intencji wszystkich ofiar tragedii były odprawione Msze św. oraz odczytany został okolicznościowy list Pana Posła. We Mszy odprawionej w przeworskiej Farze p.w. Ducha Św. uczestniczył poseł Jan Bury.