
A swoją drogą społeczeństwo brutalnie przekonało się na własnej skórze, jak dalece mogą ewoluować poglądy osoby mocno związanej z władzą komunistyczną PRL-u, będącej od 1969 roku członkiem PZPR, pracującej w latach 1978-1989 w Instytucie Podstawowych Problemów Marksizmu-Leninizmu przy KC PZPR.
Obecnie, gdy Polskę dotykają skutki kryzysu gospodarczo-finasowego, a jednym z jego objawów jest powiększająca się z dnia na dzień dziura w budżecie przyjętym na 2009 rok, Balcerowicz znowu daje znać o sobie, radząc rządzącym jak najskuteczniej zmniejszyć jej rozpiętość. Oczywiście nie wymyślił nic nowego co do kierunku w jakim powinny iść działania. Reformator oznajmił wszem i wobec: Należy ciąć wydatki publiczne, czyli przekładając na język zrozumiały dla każdego – zmniejszyć ilość środków przeznaczanych na pomoc społeczną, na służbę zdrowia, na wsparcie niepełnosprawnych, itd. Ewentualne (nie daj Boże) urealnienie rad Wielkiego Reformatora najboleśniej – po raz kolejny – odczułyby osoby i rodziny o najtrudniejszej sytuacji materialnej, chorzy, emeryci i renciści, niepełnosprawni.