Sonda

Czy obawiasz się, że wzrost cen wynikający z podwyższenia stawek podatku VAT odczuwalnie obniży poziom życia Twojej rodziny:

Rząd Tuska premiuje sam siebie za … wybitne osiągnięcia

Dodano: 17.11.09
"Rząd szuka oszczędności w swoich wydatkach
   W Kancelarii Prezesa Rady Ministrów kontynuowane są spotkania z ministrami w sprawie przyszłorocznych budżetów poszczególnych resortów. Jak zaznaczył premier Donald Tusk, celem tych konsultacji jest znalezienie oszczędności. - Szukamy wydatków zbędnych, wydatków na władzę. Musimy umieć lepiej wydawać publiczne pieniądze - powiedział szef rządu, który zaznaczył również, że rząd chce znaleźć 7-8 miliardów oszczędności. W konsultacjach - oprócz premiera - uczestniczą wicepremierzy: Waldemar Pawlak i Grzegorz Schetyna oraz minister finansów Jacek Rostowski ."
źródło: KPRM z dnia 04.05.2008 http://www.kprm.gov.pl/s.php?id=2026     
                                                                                                                                                   
"Rząd oszczędza na dzieciach, a już 750 tys. z nich żyje w nędzy

   Ponad 51 proc. dzieci rodzi się w Polsce w rodzinach mających bardzo niski dochód. Polskie dzieci są najbardziej w Unii Europejskiej narażone na ubóstwo. Rząd, zamrażając kryteria dochodowe i likwidując Rezerwę Solidarności, zwiększy ubóstwo rodzin.

   W ubiegłym roku urodziło się w Polsce 415 tys. dzieci, a gminy wypłaciły 213,5 tys. dodatków do zasiłku rodzinnego z tego tytułu. Co drugie dziecko rodzi się więc w ubogiej rodzinie. Prawie 750 tys. dzieci żyje natomiast poniżej minimum egzystencji. Eksperci alarmują, że bieda polskich dzieci powoduje nie tylko ich gorszy start w dorosłe życie, ale także pogarsza sytuację demograficzną."
źródło: Gazeta Prawna z dnia 16.07.2009   http://praca.gazetaprawna.pl/

 

 

    Pomimo tego, że nie jestem czytelnikiem „Faktu”, to muszę przyznać, że informacja jaka się w nim ukazała w wydaniu z 17 listopada zainteresowała mnie, a jestem święcie przekonany, że także wielu Polaków, powodując niebezpieczne podniesienie się u niejednego z nich ciśnienia tętniczego. Otóż okazuje się, że w ciągu dwóch lat funkcjonowania koalicyjnego rządu Donalda Tuska do kieszeni ministerialnych urzędników trafiły – bagatela – 122 miliony złotych. I to w sytuacji, gdy panie i panowie ministrowie starają się oszczędzać jak mogą na zwykłych obywatelach naszego kraju, odwołując się do takiej konieczności ze względu na dotykające także naszą rzeczywistość skutki kryzysu. Jak się jednak okazuje kryzys dalekim kołem obchodzi siedziby ministerstw i urzędów. Największym hipokrytą w gabinecie Tuska okazuje się, że jest minister finansów, niejaki Jacek Vincent Rostowski – publicznie deklarujący daleko idącą dyscyplinę finansów publicznych – w rzeczywistości przeznaczający na premie dla swoich urzędników jedną trzecią z tej gigantycznej kwoty (42,7 mln zł.). Oznacza, że każdy statystyczny urzędnik w tym resorcie w ciągu dwóch lat dostał dodatkowo średnio po 18 tys. zł. O swoich podwładnych nie zapomnieli także szefowie innych resortów wywodzący się z Polskiego Stronnictwa Ludowego – Pawlak, Fedak czy Sawicki. Ten pierwszy pomimo tego, że rozdysponował globalnie mniejszą kwotę aniżeli jego kolega z Ministerstwa Finansów, to z racji iż w jego Resorcie (Gospodarki) jest zatrudnionych mniej urzędników, okazał się najhojniejszym szefem. Każdy pracujący w tym ministerstwie zgarnął w ciągu 24 miesięcy extra premie na sumę 25,7 tys. zł.

   Wszyscy widzą, że po dwóch latach rządów obecnej koalicji, nie może ona pochwalić się żadnymi osiągnięciami i sukcesami. Społeczeństwo wiesza na rządzie Donalda przysłowiowe psy, nikt gabinetu Tuska nie chwali, z obietnic przedwyborczych wyszły nici. W takiej sytuacji należy chwalić samych siebie i swoje mniej niż iluzoryczne „sukcesy” podkreślać odpowiednio wysokimi premiami. Jak to zresztą celnie ujęła to rzeczniczka Resortu Rolnictwa tłumacząc, że premie należą się pracownikom „ za szczególne osiągnięcia w pracy zawodowej”.

    Pozwolę sobie na koniec całą tą sytuacje podsumować opisem zdarzenia jak najbardziej realnego. Dyrekcja jednego z zespołów szkół z województwa podkarpackiego od lat realizuje wymianę ze swoimi odpowiednikami z Węgier i Słowacji. W tym roku w Ministerstwie Edukacji Narodowej złożyła kompetentnie przygotowany projekt o dofinansowanie wymiany edukacyjnej pomiędzy uczniami lokalnej szkoły i ich kolegami z zagranicy. Chodziło o kwotę kilku tysięcy złotych. Projekt został odrzucony - gdyż jak tłumaczyło Ministerstwo – dotykający nasz kraj kryzys wymusza stosowne oszczędności, także w tym zakresie.

    Dzięki przychylności sponsorów i zaangażowaniu rodziców, do Polski przyjechali uczniowie ze Słowacji, a na początku przyszłego roku polscy uczniowie odwiedzą swoich kolegów na Słowacji. A rząd Tuska niech dalej oszczędza na jeszcze wyższe premie dla swoich.
 

 

                                                     Dyrektor Biura Poselskiego
 
 
Dzisiaj
wtorek, 07 września 2010 r.

250 dzień roku

Linki
Moim zdaniem - komentarz polityczny

Pomoc dla Powodzian

Prezydent Lech Kaczyński

Prawo i Sprawiedliwość

Klub parlamentarny

Sejm Rzeczypospolitej Polskiej

My PiS

Newsletter KP PiS

Sympatycy Prawa i Sprawiedliwosci

PiS w Przeworsku

Wrota podkarpackie

Archidiecezja Przemyska

Podkarpackie Ośrodki Przedszkolne



Licznik odwiedzin
Stronę odwiedzono: 41663 razy