Sonda

Czy obawiasz się, że wzrost cen wynikający z podwyższenia stawek podatku VAT odczuwalnie obniży poziom życia Twojej rodziny:

Sny Donalda o potędze czyli o planach jak zostać niepodzielnym władcą

Dodano: 24.11.09

   W sobotę wyszło szydło z worka, gdy Premier Donald bez ogródek dał sygnał społeczeństwu, że interesuje go wyłącznie władza absolutna. Już nie prezydentura śni się Donaldowi, bo doszedł do wniosku, że zbytnio ogranicza je obowiązujące prawo, a rządy kanclerskie przy marionetkowym urzędzie prezydenckim (do czego w swych planach zmierza Tusk) i zdominowanym przez jedną partię parlamencie. Oczywiście w kolorowych snach Donka, tym dominantem na scenie politycznej nie może być żadne inne ugrupowanie aniżeli Platforma Obywatelska. W tej sytuacji prezydentem byłby partyjny kolega kanclerza Donalda, którego wybrałoby Zgromadzenie Narodowe (w domyśle Platforma Obywatelska). Chore sny Donalda o potędze pokazują także w jakim poważaniu lider Platformy ma społeczeństwo, któremu planuje odebrać możliwość bezpośredniego wyboru głowy państwa.




   By stworzyć namiastkę państwa demokratycznego, być może do władzy zostałoby dopuszczone Polskie Stronnictwo Ludowe na zasadach, na jakich funkcjonował za czasów komuny jego poprzednik – ZSL. Czyli spełniałoby rolę przywiędniętego co nieco listka figowego dla poczynań PO. Chyba, że ludowcy, którzy zdają sobie doskonale sprawę z faktu, ze ich rola na wsi – nawet po praktycznym wyeliminowaniu ze sceny politycznej poważnego konkurenta jakim do niedawna była Samoobrona – jest coraz słabsza i w przypadku służalczego trwania u boku Platformy ulegnie całkowitej marginalizacji, przeciwstawią się planom Tuska i jego kompanów.

   Taki sposób sprawowania władzy – w praktyce bez jej kontroli ze strony ugrupowań opozycyjnych - pozwalałby na forsowanie wszelkich, nawet najgłupszych pomysłów, a tych jak można było się przez ostatnie dwa lata niejednokrotnie przekonać, było w wydaniu obecnej koalicji sporo. Na stanowiskach szefów służb specjalnych odpowiedzialnych za szeroko rozumiane bezpieczeństwo państwa zasiadali by – rzecz zrozumiała partyjni koledzy Donalda. Oczywiście doskonale wiedzieliby w jakich sytuacjach należy przymknąć oko na poczynania swoich mocodawców. Zaczęlibyśmy żyć w państwie bez korupcji, bez afer. Informowałyby nas o tym media, które społeczne byłyby tylko z nazwy. Czy taka sytuacja nie przypomina starszym z Państwa lat, gdy rolę kierowniczą sprawowała nieomylna, przewodnia siła narodu ?

   Należy ufać obronnej reakcji polskiego społeczeństwa i jego mądrości, które już dało wyraz swojej dezaprobaty wobec planów Tuska w krytycznych wypowiedziach m.in. na forach internetowych. Można odnieść wrażenie, że nawet do najzagorzalszych zwolenników   Tuska i Platformy zaczyna docierać świadomość, że Donaldowi tak naprawdę chodzi wyłącznie o zaspokojenie swoich wybujałych ambicji, w najmniejszym stopniu nie popartych odpowiednimi kompetencjami.

 


                                                               Biuro Poselskie



Dzisiaj
wtorek, 07 września 2010 r.

250 dzień roku

Linki
Moim zdaniem - komentarz polityczny

Pomoc dla Powodzian

Prezydent Lech Kaczyński

Prawo i Sprawiedliwość

Klub parlamentarny

Sejm Rzeczypospolitej Polskiej

My PiS

Newsletter KP PiS

Sympatycy Prawa i Sprawiedliwosci

PiS w Przeworsku

Wrota podkarpackie

Archidiecezja Przemyska

Podkarpackie Ośrodki Przedszkolne



Licznik odwiedzin
Stronę odwiedzono: 41663 razy